|
po 30-tce niezwykła strona niezwykłych użytkowników
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Kasztanka Gość
|
Wysłany: Czw 15:29, 29 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
Kochana ws,
akurat tego, jak wiele maz/zona tychze szczesliwych az prawie do smierci (ze tak napisze) ludzi wiedzieli, badz nie dawali po sobie tego odczuc, to niekoniecznie nalezy zakladac, ze nie byli ranieni.
Swiadomie przez kogos ranieni.
W prosty i bardzo skuteczny sposob.
Ostatecznie wersja powyzej jest podana przez osobe bardzo zainteresowana.
Tak sobie mysle, ze z kochankow to najwiecej szczescia zostaje w nich samych. |
|
Powrót do góry |
|
|
than Gość
|
Wysłany: Czw 16:28, 29 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
nikt mnie nie zmusi bym przeczytal to wszystko, ale kochanka to przyjaciel, ktorego mozna dotykac (na wiele sposobow), nie o to w tym chodzi ? |
|
Powrót do góry |
|
|
nudziarz Gość
|
Wysłany: Czw 16:56, 29 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
po przeczytaniu Was wpadla mi do głowy taka mysl....
Zastanawiamy sie tu nad instytucja kochanki, okazuje się jednak, iz pojawia sie taka rozbiezność zdań ( wlaściwie kazdy widzi ją w sposób odrębny ), ze chyba mozna zaryzykować nastepujace stwierdzenie :
Kochanka ma nam dać dokładnie to czego nie może czy nie potrafi dać zona.
Dla jednego bedzie to uczucie, dla innego seks... spokój, nieskrepowana rozmowa, dreszczyk emocji ... etc.. etc.
świetlany obraz całosci psuje tylko swiadomość, iz ktoś w tym układzie jest zawsze pokrzywdzony, oszukany i wykorzystywany. |
|
Powrót do góry |
|
|
than Gość
|
Wysłany: Czw 17:02, 29 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
widac, ze nigdy nie miales kochanki |
|
Powrót do góry |
|
|
Kasztanka Gość
|
Wysłany: Czw 17:11, 29 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
A jak ja tej kochanki (tez?) nie mialam, to moge pisac czy nie moge? |
|
Powrót do góry |
|
|
nudziarz Gość
|
Wysłany: Czw 17:11, 29 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
Widocznie dom daje mi wszystko czego potrzebuję.
Albo po prostu kocham zone.. ze wszelkimi tego faktu konsekwencjami. |
|
Powrót do góry |
|
|
than Gość
|
Wysłany: Czw 17:13, 29 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
poczytalem i nie watpie |
|
Powrót do góry |
|
|
Kasztanka Gość
|
Wysłany: Czw 17:13, 29 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
nudziarzu, to nie do konca tak.
I nie kazde Madison County konczy sie szczesliwie lub jedynie brakiem namacalnych konsekwencji. |
|
Powrót do góry |
|
|
nudziarz Gość
|
Wysłany: Czw 17:15, 29 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
Kasztanka napisał: | nudziarzu, to nie do konca tak.
I nie kazde Madison County konczy sie szczesliwie lub jedynie brakiem namacalnych konsekwencji. |
Być moze
Taka jest moja interpretacja slowa milość.
Nie koniecznie jedynie słuszna i nie koniecznie doskonala. |
|
Powrót do góry |
|
|
than Gość
|
Wysłany: Czw 17:17, 29 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
milosc czy przywiazanie ? z ciekawosci pytam |
|
Powrót do góry |
|
|
nudziarz Gość
|
Wysłany: Czw 17:21, 29 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
wierność objawem wygodnictwa?
to mozliwe pewnie.. tyle ze nie jestem leniem a nudziarzem |
|
Powrót do góry |
|
|
than Gość
|
Wysłany: Czw 17:23, 29 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
albo sztywnych zasad, ktore ze sfera uczuc maja niewiele wspolnego,
dobra, jestes usprawiedliwiony |
|
Powrót do góry |
|
|
Kasztanka Gość
|
Wysłany: Czw 17:30, 29 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
nudziarz napisał: |
Być moze
Taka jest moja interpretacja slowa milość.
Nie koniecznie jedynie słuszna i nie koniecznie doskonala. |
nudna |
|
Powrót do góry |
|
|
nudziarz Gość
|
Wysłany: Czw 17:39, 29 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
than napisał: | albo sztywnych zasad, ktore ze sfera uczuc maja niewiele wspolnego,
dobra, jestes usprawiedliwiony |
łaskawco!!!!!
|
|
Powrót do góry |
|
|
than Gość
|
Wysłany: Czw 17:44, 29 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
uhm, czyli cos jest na rzeczy, romantyku |
|
Powrót do góry |
|
|
ws maszynista z Melbourne
Dołączył: 02 Wrz 2005 Posty: 2151 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 127 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Czw 19:56, 29 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
ja się właściwie ze wszystkimi zgadzam,
z tymi co bronią każdej wersji,
bowiem nie ma jakiejś prawdy uniwersalnej,
nie jest ,,ta druga,, osoba usprawiedliwieniem,
czy panaceum na małżęńskie problemy,
nudę, czy cokolwiek ktokolwiek chciałby dodać,
ale ...
ale nie mam zamiaru absolutnie oceniać
ludzkich wyborów, nie są proste, ani przed,
ani w trakcie, ani po, tak sądzę
ale nie akceptuję, kiedy ktoś jest tak głupi,
tak nie szanuje partnera, że ten się dowiaduje od innych,
lub z powodu arogancji w braku ostrożności,
i nie akceptuję, kiedy ktoś coś zrobi w temacie,
i w akcie rzekomej skruchy zdaje relacje z grzechu,
a tak naprawdę by się podzielić poczuciem winy,
dyskomfortu w imię otwartości i szczerości,
ohyda, zbroiłeś, weź na klatę, dźwigaj sam,
niech partner nie cierpi, bo potem nic już nigdy
nie jest takie samo
Post został pochwalony 2 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
ws maszynista z Melbourne
Dołączył: 02 Wrz 2005 Posty: 2151 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 127 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Czw 19:59, 29 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
i za każdym razem uderza mnie nienawiść,
dokładnie takie mocne słowo ciśnie się na łeb,
nienawiść żon do kochanek, i kochanek do żon
(choć ta druga bywa mniejsza),
a przecież to nie kochanka zdradza, tylko mąż ...
mąż zaś nie wini kochanka żony, ale ją samą ...
kobiety zaś uderzają w siebie wzajmnie ...
jesteśmy głupie, ot co
Post został pochwalony 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
|
ws maszynista z Melbourne
Dołączył: 02 Wrz 2005 Posty: 2151 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 127 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Czw 20:00, 29 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
no i prosty fakt, za każdy związek odpowiadają wspólnie oboje,
nie ma innej możliwości
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
ws maszynista z Melbourne
Dołączył: 02 Wrz 2005 Posty: 2151 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 127 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Czw 20:03, 29 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
Kasztanka napisał: | Kochana ws,
akurat tego, jak wiele maz/zona tychze szczesliwych az prawie do smierci (ze tak napisze) ludzi wiedzieli, badz nie dawali po sobie tego odczuc, to niekoniecznie nalezy zakladac, ze nie byli ranieni.
Swiadomie przez kogos ranieni.
W prosty i bardzo skuteczny sposob.
Ostatecznie wersja powyzej jest podana przez osobe bardzo zainteresowana.
Tak sobie mysle, ze z kochankow to najwiecej szczescia zostaje w nich samych. |
ja wolałabym wiedzieć, zawsze tak mówię,
ale najbardziej wolę wiedzieć, że nie gra,
zanim pojawi się ,,ta druga,,
a z drugiej strony, nie bolą nas rzeczy,
o których nie wiemy
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Sabina maszynista z Melbourne
Dołączył: 28 Wrz 2005 Posty: 2122 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 102 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 10:31, 30 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
ws napisał: |
teraz obaj panowie już nie żyją, a ona jest uśmiechniętą,
b. pogodną starszą panią, ogromnie życzliwą i mądrą,
nie biega do kościoła i nie błaga o przebaczenie,
mam wrażenie, że nie ma w niej grama wyrzutów sumienia,
ani strachu na temat tego, cóż to może ją spotkac za kara
kiedy już się znajdzie po tamtej stronie,
być może żyła po prostu pełnią życia, bez głodzenia się
w sensie emocjonalnym i fizycznym ...
|
Mój Boże, jaka wzruszająca historia. Taka z prawdziwie amerykańskim happy endem
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|