|
po 30-tce niezwykła strona niezwykłych użytkowników
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
MONA Gość
|
Wysłany: Pią 8:29, 23 Sty 2009 Temat postu: Czy wzrasta liczba osób z zaburzeniami psychicznymi ? |
|
|
Czy rzeczywiście wzrasta obecnie liczba osób cierpiących na różnego rodzaju zaburzenia psychiczne, a szczególnie na chorobę duszy - depresję ?
Wystarczy otworzyć niejedną gazetę i od razu rzucają się w oczy tytuły mówiące o tym, że kondycja psychiczna Polaków wymaga specjalistycznej pomocy. Myślę, że to jednak media w bardzo dużym stopniu kreują modę na depresję i tworzą taki, a nie inny obraz w świadomości społeczeństwa.
Uważam, że osób z zaburzeniami psychicznymi nie jest dzisiaj więcej niż 20 lat temu. Najzwyczajniej więcej się mówi na ten temat, a kwestia wizyty u psychologa, czy lekarza psychiatry przestała być tematem tabu.
Co o tym sądzicie ? |
|
Powrót do góry |
|
|
Mii Lilla My
Dołączył: 03 Paź 2006 Posty: 10858 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1025 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: sama nie wiem skad
|
Wysłany: Pią 9:36, 23 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Nic nowego nie dodam...bo też tak uważam...tak samo ma się sprawa z zabójstwami i innymi patologiami.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
jupiter Gość
|
Wysłany: Pią 10:49, 23 Sty 2009 Temat postu: Re: Czy wzrasta liczba osób z zaburzeniami psychicznymi ? |
|
|
MONA napisał: | Czy rzeczywiście wzrasta obecnie liczba osób cierpiących na różnego rodzaju zaburzenia psychiczne, a szczególnie na chorobę duszy - depresję ?
Wystarczy otworzyć niejedną gazetę i od razu rzucają się w oczy tytuły mówiące o tym, że kondycja psychiczna Polaków wymaga specjalistycznej pomocy. Myślę, że to jednak media w bardzo dużym stopniu kreują modę na depresję i tworzą taki, a nie inny obraz w świadomości społeczeństwa.
Uważam, że osób z zaburzeniami psychicznymi nie jest dzisiaj więcej niż 20 lat temu. Najzwyczajniej więcej się mówi na ten temat, a kwestia wizyty u psychologa, czy lekarza psychiatry przestała być tematem tabu.
Co o tym sądzicie ? |
Ty się Żabko nie pusz, bo nie znasz dnia, ani godziny. |
|
Powrót do góry |
|
|
slepa i brzydka madonna z wielkim cycem
Dołączył: 10 Cze 2006 Posty: 10000 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 964 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z Vondervotteimittiss
|
Wysłany: Pią 10:53, 23 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
nie widze sensu poddawania tego pod rozwage. nie sadze aby jakikolwiek czlowiek mogl podac ocene sytuacji, poniewaz nie bedzie w stanie uczynic zadnej sensownej oceny sytuacji ogolu spol. sprzed x lat, a co dopiero teraz we wspolczesnych mu czasach. o porownaniu tychze nie wspominajac.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
animavilis Gość
|
Wysłany: Pią 10:56, 23 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Statystycznie, to może i wzrasta.
Teraz ludzie są bardziej świadomi tego, że niektóre zaburzenia nie muszą być zwyczajną "fanaberią", ale poważna chorobą; powoli przełamywane jest też tabu chorób psychicznych, które przestają być czymś szalenie wstydliwym, podobnie jak, korzystanie z pomocy specjalisty; media także, zapewne, w jakiś sposób, przyczyniają się do propagowania wiedzy na ten temat, ale i powstawania szczególnego rodzaju mody na wizyty u specjalistów. To wszystko zapewne powoduje, że zarejestrowanych przypadków jest więcej, a więc i tym samym wydaje się, że więcej jest chorych.
Być może nawet rzeczywiście tak jest. Tempo życia, oczekiwania wobec jednostek [zwłaszcza wobec kobiet], mogą powodować, że pewien rodzaj zaburzeń [depresje, nerwice] występuje częściej. tak mi się wydaje |
|
Powrót do góry |
|
|
ptz cytochrom C
Dołączył: 01 Gru 2006 Posty: 130 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 71 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 10:59, 23 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Znaczy się,że depresja jest modą? To jakaś horrendalna bzdura- jak media mogą wykreować modę na depresję???
Prawdą jest, że choroby psychiczne nie są już takim tematem tabu, jak kilkadziesiąt lat temu, ale daleko nam jeszcze, jako społeczeńtwu, do otwartego podejscia do tematu.
Teraz po prostu więcej się o tym pisze, ale nie zauważyłam jakiegoś specjalnego epatowania mediów informacjami o zaburzeniach psychicznych. Jedyne, co mnie denerwuje, to reklama Deprimu jako środka na zaburzenia depresyjne. Wyciągiem z dziurawca to można leczyć- ale zły humor...
Dywagować na temat wzrostu zachorowań byśmy mogli, gdybyśmy dysponowali danymi statystycznymi.Poczekalnie u psychiatrów pękają jednak w szwach, więc musi być coś na rzeczy w informacjach, że życie w ciekawych czasach ma swoją cenę- niekoniecznie materialną.
Pozdrawiam
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Mati. criatura na końcu czasu
Dołączył: 16 Cze 2008 Posty: 8185 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1207 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 11:09, 23 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
kiedyś były opętania, przepowiadania, cudowne ozdrowienia, leczenie ziołami i czarami, potem był PRL.. teraz dane nam żyć w nienaturalnych dla nas warunkach, które sami sobie tworzymy.. już dawno zwariowaliśmy..
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
jupiter Gość
|
Wysłany: Pią 11:14, 23 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Może za dużo tego jest. Ale moda na depresję? To niepoważne. To niezły moim zdaniem opis:
"Stopniowe pogarszanie się nastroju. Mdłości, zawroty głowy, bóle brzucha. Ponieważ mało wiedziałam o depresji pomocy szukałam u gastrologa. Zapisał mi lekarstwa, wysłał na gastroskopię ale mój stan nie poprawiał się. Czułam, że „coś” jest ze mną nie tak, ale przestałam wierzyć, że to sprawy gastrologiczne. Miałam kłopoty ze snem. Zasypiałam późno, budziłam się po 2-3 godzinach bardzo zmęczona z jakimiś dziwnym niepokojem i kompletną pustką w głowie. Moje myśli goniły w zawrotnym tempie, ale nie mogłam zupełnie skupić się na jednym problemie – wszystko było „zamazane”.
Przyszłość widziałam w czarnych kolorach, sama sobie wydawałam się mało warta, niezaradna i nikomu niepotrzebna. Ranki były koszmarne. Leżałam w łóżku, nie spałam i nie potrafiłam skupić się na niczym. Wyjście z domu było coraz trudniejsze. Zauważyłam, że z kontaktowej, towarzyskiej osoby stałam się „dziwakiem”. Trudność sprawiało mi sformułowanie myśli, bałam się ludzi.
Kolosalne zmiany w moim zachowaniu zwróciły uwagę moich bliskich. Przestali wierzyć, że to sprawy gastrologiczne. Nie jadłam, w zawrotnym tempie chudłam, nawet moje włosy przestały błyszczeć i „były martwe”. Zmienił się mój cały wygląd, inaczej poruszałam się. Trudność sprawiała mi mowa i wszystkie codzienne czynności. Byłam maksymalnie rozkojarzona, najprostsze zajęcia były koszmarem. Nie obchodził mnie świat zewnętrzny, tylko moja kotłowanina w środku.
W odpowiednim czasie, moi bliscy zareagowali. Właściwy lekarz zajął się mną i wyszłam z tego po 3-4 tygodniach. Zajmowała się wtedy mną moja mama. Spałam, spałam, brałam leki i zdrowiałam. " |
|
Powrót do góry |
|
|
animavilis Gość
|
Wysłany: Pią 11:15, 23 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
ptz napisał: | Prawdą jest, że choroby psychiczne nie są już takim tematem tabu, jak kilkadziesiąt lat temu, ale daleko nam jeszcze, jako społeczeńtwu, do otwartego podejscia do tematu.
|
Uhm, zgadza się. Dlatego napisałam "powoli".
ptz napisał: | Znaczy się,że depresja jest modą? To jakaś horrendalna bzdura- jak media mogą wykreować modę na depresję??? |
Ja widzę to tak - media trąbią o depresji [wydaje mi się, że szczególnie w prasie jest sporo różnego rodzaju publikacji na ten temat; jest przecież nawet Światowy Dzień Chorych na Depresję (choć, z drugiej strony, jakiego Światowego Dnia nie ma? )] i gros osób lekko przewrażliwionych na swoim punkcie, zaczyna się sobie baczniej przyglądać: smutek? Przygnębienie? Brak apetytu? Apatia? Tak! Tak! Mam to wszystko! I jeszcze to i tamto też mam! I biegną delikwenci do lekarza [i może, rzeczywiście, w jakimś tam procencie okazują się cierpieć na depresję].
Wystarczy podatny grunt. |
|
Powrót do góry |
|
|
jupiter Gość
|
Wysłany: Pią 11:28, 23 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
animavilis napisał: |
Ja widzę to tak - media trąbią o depresji [wydaje mi się, że szczególnie w prasie jest sporo różnego rodzaju publikacji na ten temat; jest przecież nawet Światowy Dzień Chorych na Depresję (choć, z drugiej strony, jakiego Światowego Dnia nie ma? )] i gros osób lekko przewrażliwionych na swoim punkcie, zaczyna się sobie baczniej przyglądać: smutek? Przygnębienie? Brak apetytu? Apatia? Tak! Tak! Mam to wszystko! I jeszcze to i tamto też mam! I biegną delikwenci do lekarza [i może, rzeczywiście, w jakimś tam procencie okazują się cierpieć na depresję].
Wystarczy podatny grunt. |
To znaczy, ze to nie moda, lecz dezinformacja. Lekkie przewrażliwienie. Z reguły traci się przy okazji przyjaciół, rodzinę i pracę, a to się daje w miarę obiektywnie zauważyć. |
|
Powrót do góry |
|
|
ptz cytochrom C
Dołączył: 01 Gru 2006 Posty: 130 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 71 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 11:29, 23 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
animavilis napisał: |
Ja widzę to tak - media trąbią o depresji [wydaje mi się, że szczególnie w prasie jest sporo różnego rodzaju publikacji na ten temat; jest przecież nawet Światowy Dzień Chorych na Depresję (choć, z drugiej strony, jakiego Światowego Dnia nie ma? )] i gros osób lekko przewrażliwionych na swoim punkcie, zaczyna się sobie baczniej przyglądać: smutek? Przygnębienie? Brak apetytu? Apatia? Tak! Tak! Mam to wszystko! I jeszcze to i tamto też mam! I biegną delikwenci do lekarza [i może, rzeczywiście, w jakimś tam procencie okazują się cierpieć na depresję].
Wystarczy podatny grunt. |
Powiem Ci, że w tym wypadku ZAWSZE warto sprawdzić, czy te objawy nie są początkiem choroby. Niech nawet lekarz pomysli sobie, że ma do czynienia z hipochondrykiem- pal licho.
Im dalej bowiem w las- tym ciemniej i tym dłużej szuka się z niego wyjścia, a bilet powrotny jest coraz droższy....
Zapomniałam dodac,że niektórzy nie mają już szansy na powrót, udając się do całkiem innej krainy.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez ptz dnia Pią 11:41, 23 Sty 2009, w całości zmieniany 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
|
animavilis Gość
|
Wysłany: Pią 11:43, 23 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Zgadzam się całkowicie - nie lekceważyć, sprawdzać.
Chodziło mi raczej o to - i w tym kontekście użyłam słowa "moda" - że część z tych osób nie ma depresji, ale zasugerowało się wiadomościami, które powzięło z mediów.
Modę można rozumieć też jako pewien trend, który spłynął do nas z Zachodu albo USA - posiadania psychoanalityka czy terapeuty. W wielu przypadkach nie chodzi o rzeczywistą potrzebę korzystania z usług takiej osoby, ale swoisty snobizm.
Ostatnio zmieniony przez animavilis dnia Pią 11:44, 23 Sty 2009, w całości zmieniany 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
|
STALKER drzewo morelowe
Dołączył: 30 Lip 2008 Posty: 4098 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 346 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 12:04, 23 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Ja widziałem 2 razy Ufo
Zawszę jest mi przykro że w filmach o Rambo wietnamskie dowództwo rozdaję żołnierzom pomyłkowo ślepe naboje
Z każdego numeru rejestracyjnego potrafię drogą matematycznych działań wyłonić cyfrę 666
Oglądam za każdym razem film "12 małp" i wierze że któregoś razu Brus Willis nie zginie
Wierze ze Apro jest botem napisanym wspólnie prze programistów NASA ,KGB i wietnamskiego wywiadu
Ostatnio sympatyzuję Bosskiej
Czy coś ze mną nie tak ?
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
slepa i brzydka madonna z wielkim cycem
Dołączył: 10 Cze 2006 Posty: 10000 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 964 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: z Vondervotteimittiss
|
Wysłany: Pią 12:10, 23 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
jest roznica pomiedzy dziwactwem a zaburzeniem psychicznym
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
STALKER drzewo morelowe
Dołączył: 30 Lip 2008 Posty: 4098 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 346 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 12:27, 23 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Nawet jak rozmawiam ze zwierzętami i myślę że one mnie rozumieją ?
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez STALKER dnia Pią 12:27, 23 Sty 2009, w całości zmieniany 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
|
jupiter Gość
|
Wysłany: Pią 12:32, 23 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Stalowy napisał: | Ja widziałem 2 razy Ufo
Zawszę jest mi przykro że w filmach o Rambo wietnamskie dowództwo rozdaję żołnierzom pomyłkowo ślepe naboje
Z każdego numeru rejestracyjnego potrafię drogą matematycznych działań wyłonić cyfrę 666
Oglądam za każdym razem film "12 małp" i wierze że któregoś razu Brus Willis nie zginie
Wierze ze Apro jest botem napisanym wspólnie prze programistów NASA ,KGB i wietnamskiego wywiadu
Ostatnio sympatyzuję Bosskiej
Czy coś ze mną nie tak ? |
No zasadniczo nie lubisz Bosskiej. Natomiast gdybyś np. obiecał żonie, że pójdziesz na wywiadówkę i nie poszedł, gdyby przyszli najbliżsi znajomi w odwiedziny, a Ty byś do nich w ogóle nie wyszedł się przywitać, gdyby Twoja matka leżała kilka tygodni w szpitalu, a Ty byś jej ani razu nie odwiedził, gdybyś przestał chodzić do pracy, a potem szukać następnej, gdybyś przestał wychodzic z domu, potem się myć, ubierać, wstawać z łóżka to też można by było nazwać to dziwactwem, choć również bezdusznością, nieodpowiedzialnością, lenistwem itd. Można też byłoby powiedzieć, że jesteś czubkiem i nawet być chyba nie protestował. |
|
Powrót do góry |
|
|
STALKER drzewo morelowe
Dołączył: 30 Lip 2008 Posty: 4098 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 346 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 12:40, 23 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Wiele z tych rzeczy właśnie mam w sobie ( oczywiście po za tym szpitalem) , i jeszcze do tego walczę z ZUS-em , jeżdżę samochodem w którym z elektryki tylko światła działają , chodzę na spotkania do Bardzo Poważnej Firmy w kaloszach ....
Oj wiele bym mógł tu napisać ...chyba rzeczywiście jestem czubkiem
A Bosską lubię tu się mylisz Jupiterze
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
jupiter Gość
|
Wysłany: Pią 12:49, 23 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Stalowy napisał: | Wiele z tych rzeczy właśnie mam w sobie ( oczywiście po za tym szpitalem) , i jeszcze do tego walczę z ZUS-em , jeżdżę samochodem w którym z elektryki tylko światła działają , chodzę na spotkania do Bardzo Poważnej Firmy w kaloszach ....
Oj wiele bym mógł tu napisać ...chyba rzeczywiście jestem czubkiem
A Bosską lubię tu się mylisz Jupiterze |
No chyba jesteś. Wybierasz się do psychiatry, albo na leżankę, bo jeśli Ty i ja się nie wybieramy tzn. Anima łże. |
|
Powrót do góry |
|
|
Sabina maszynista z Melbourne
Dołączył: 28 Wrz 2005 Posty: 2122 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 102 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 12:54, 23 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
Stalowy napisał: | Nawet jak rozmawiam ze zwierzętami i myślę że one mnie rozumieją ? |
Pewnie za dużo razy Doktora Dolittle oglądałaś.
A tak w ogóle, mam wrażenie, że na siłę starasz się być ekscentryczny.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
animavilis Gość
|
Wysłany: Pią 12:58, 23 Sty 2009 Temat postu: |
|
|
jupiter napisał: |
No chyba jesteś. Wybierasz się do psychiatry, albo na leżankę, bo jeśli Ty i ja się nie wybieramy tzn. Anima łże. |
Po prostu jesteście za mało hipochondryczni i wrażliwi na presje medialne... |
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|