Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Gość
|
Wysłany: Pią 18:44, 21 Wrz 2012 Temat postu: Teściowa. |
|
|
Z racji tego, że mieszkam ostatnimi czasy u teściowej stwierdzam, że moja to jakiś wybryk natury.
czemu?
bo normalna teściowa jako żmija syczy, a jak nie syczy wypada sprawdzić czy żyje.
Moja gwizda całymi dniami!
taki cholera domowy kanarek. |
|
Powrót do góry |
|
 |
obserwator wróg prefektury
Dołączył: 19 Paź 2005 Posty: 470 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 9 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Gdynia 5
|
Wysłany: Pią 19:25, 21 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
to stres
mój kolega z pracy tak ma, że w sytuacji stresowej sobie gwiżdże, od 6.30 do 14.30, pełne bite osiem godzin pogwizduje i najprawdopodobniej w ogóle nie zdaje sobie z tego sprawy
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez obserwator dnia Pią 19:26, 21 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
 |
karpieniec złocisty światłość bijąca zza zakrętu
Dołączył: 05 Lip 2012 Posty: 908 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 74 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 15:28, 22 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
Moja tam nie gwiżdże. Nigdy. Za to lubi cmokać. Jak te karpie w czasie tarła. Brr, aż niedobrze się człowiekowi wtedy robi.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto 19:45, 25 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
Nie wiem jak jest to u Was, ale u mnie mieszkanie z tesciową robi się bardzo ciekawe.
Poznajemy się wzajemnie
Sama teściowa dba o moje zdrowie i linie, serwując mi na objad zupki oświęcimki, a ja udaje, że nie jestem głodny
Najbardzie ubawiła mnie sytuacja, a mianowicie moja kochana teściowa poszła do pinicy i przyniosła jakieś słoiki tzw. kompoty. Chcąc otworzyć słoik ,,cycek,, od gumki się jej urwał i chciała go potraktować tłuczkiem do kotletów nad durszlakiem. Udało mi się uratować słoik i pokazałem jej jak się to robi. Truskawki chyba pamietały dobre czasy stanu wojennego , lecz nie jestem pewien, bo nie miałem odwagi wypić kompociku.
Przeżyłem też spotkanie z teściową z maseczką z banana i witaminą A wychodzącą z łazienki. Powiedziałem jej, ze mnie chce doprowadzić do zawału i jak jej się już znudziłem, to niech powie, to się wyprowadze.
I na koniec
pytaliśmy się z moją SB, czy nie chciałaby jechać na wczasy do Hiszpanii? powiedziała, cholera, ze nie bo się już opaliła będąc w Chorwacji.  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto 19:49, 25 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
Dobrą stroną mieszkania z teściową, przynajmnie w moim przypadku, to to, że w Biedronce kupuje koniaczki i my razem tak po partyzancu przed moją kochaną SB sobie czasem popijamy
Oczywiście tak dla zdrowotności, jak to mówi moja jednyna teściowa. |
|
Powrót do góry |
|
 |
nudziarz męska zołza
Dołączył: 23 Cze 2008 Posty: 14583 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1176 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Wto 19:53, 25 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
Mam cudowną teściową
Kropka.
Biorac pod uwagę , że wlaśnie kończy 90 lat (!!! ) do tego jest w pełni sprawna i strasznie kochana.. mam szczęcie
P.S. No i ona ma !! taki zięć to skarb! 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Kewa optymistyczna realistka
Dołączył: 05 Lis 2005 Posty: 24976 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1879 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: prawie Wrocław
|
Wysłany: Wto 19:54, 25 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
Zaczynam żałować, że prawdopodobnie nigdy nie zostanę teściową. 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
flykiller Gość
|
Wysłany: Wto 19:56, 25 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
Kewa napisał: | Zaczynam żałować, że prawdopodobnie nigdy nie zostanę teściową.  |
Dlaczego?
Towarzystwo wybiera się do klasztoru czy deklaruje starokawalerstwo? |
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto 19:58, 25 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
Moja to młódka, ma 73 lata.
I po to się ma teściową, aby mozna było coś poopowiadać.
Ja jej nie zamienie na inną, bo mogę trafić na gorszą.  |
|
Powrót do góry |
|
 |
Indian Summer Indiiwidualistka Uśmiechnięta
Dołączył: 17 Sty 2006 Posty: 10515 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 754 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Świdnica Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 19:58, 25 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
Ja na swoją też w sumie nie narzekam...mieszka 150 km ode mnie,może dlatego Kiedy jesteśmy u niej krótko 2-3 dni mówi, że jesteśmy gośćmi i do kuchni mnie nie wpuszcza, gdy zdarzyło się być koło tygodnia "oddawała" mi swoją kuchnię, ewentualnie pytała czy może popatrzeć jak tam coś gotowałam,bo chciała się nauczyć...

Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Kewa optymistyczna realistka
Dołączył: 05 Lis 2005 Posty: 24976 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1879 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: prawie Wrocław
|
Wysłany: Wto 19:59, 25 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
flykiller napisał: | Kewa napisał: | Zaczynam żałować, że prawdopodobnie nigdy nie zostanę teściową.  |
Dlaczego?
Towarzystwo wybiera się do klasztoru czy deklaruje starokawalerstwo? |
Teściową w sensie, że matką żony, bo córkę śluby nie interesują, dzieci też. Starszy to chyba jakoś wirtualnie załatwi, cała nadzieja w młodym basiście. 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Mati Gość
|
Wysłany: Wto 20:07, 25 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
Kiedy mieliśmy kryzys moja Teściowa powiedziała mi : 'znam mojego syna na wylot, dlatego cokolwiek postanowisz zawsze będę Cię wspierała..' |
|
Powrót do góry |
|
 |
Kewa optymistyczna realistka
Dołączył: 05 Lis 2005 Posty: 24976 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1879 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: prawie Wrocław
|
Wysłany: Wto 20:08, 25 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
Mój mąż ma trzy siostry i czasem mam wrażenie, że mam cztery teściowe. 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Śro 16:37, 26 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
Dziś moja kochana teściowa spędziła część tego pięknego dnia wyglądając przez okno, wystawiając cycki na parapet i rozglądjąc się za chłopami.
Już się boję co to będzie wiosną, pewnie wypadnie przez balkon. |
|
Powrót do góry |
|
 |
Kobieta z klasą maszynista z Melbourne
Dołączył: 17 Sie 2010 Posty: 2268 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 49 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 17:39, 26 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
A ja z moją muszę uważać...
Kiedyś mi dogadała, że jestem za bardzo wylewna względem jej narzeczonego Przytyk był po tym jak facet, który codziennie chodzi spać z kurami ( ups nie ze mną ) ok godz 21:00 zagadał się ze mną i przesiedział tak do 24:00 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Śro 17:47, 26 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
hmm
to ja właśnie wczoraj wieczorem teściowej powiedziałem, ze jako najstarszy chłop w tej rodzinie, to nie zaakceptuje faceta teściowej/jakby się taki znalazł/ bo...
a ona, ze trzydzieści kilka lat temu mnie zaakceptowała, a nie musiała.
i głupio mi się zrobiło. |
|
Powrót do góry |
|
 |
Kobieta z klasą maszynista z Melbourne
Dołączył: 17 Sie 2010 Posty: 2268 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 49 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 12:02, 27 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
Januszu nie chcesz powiedzieć, że jesteś starszy od swojej teściowej? 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
mailo maszynista z Melbourne
Dołączył: 21 Lip 2011 Posty: 2406 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 103 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: inąd Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 18:05, 27 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
Kura domowa napisał: | Januszu nie chcesz powiedzieć, że jesteś starszy od swojej teściowej?  |
Ale napisał, że jest "najstarszy chłop w rodzinie". Chyba, że teściowa.... z wąsem? 
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez mailo dnia Czw 18:06, 27 Wrz 2012, w całości zmieniany 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
 |
Kobieta z klasą maszynista z Melbourne
Dołączył: 17 Sie 2010 Posty: 2268 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 49 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 21:49, 28 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
No chłop, ale i jak zazdrosny chłop Rozumiem, jakby była jakaś młódka teściówka na chodzie. Ale czego bronić starszej pani? 
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Seeni Królewna Glątwa
Dołączył: 16 Wrz 2005 Posty: 18510 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2377 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Trójmiasto
|
Wysłany: Pią 22:05, 28 Wrz 2012 Temat postu: |
|
|
A ja nawet nie mogę sobie ponarzekać, bo moja teściowa jest bardzo chora i mam wewnętrzny opór, żeby źle mówić o chorym.I biedna jest obiektywnie w tej swojej chorobie i jest mi jej zwyczajnie żal. Ja nigdy specjalnie za nią nie przepadałam, bo wydawała mi się nieszczera ale miałam też takie przekonanie kretyńskie, że nigdy nawet nie próbowałam jej dać szansy. In blanco uznałam, że jest na tyle nieciekawa, że należy trzymać się od niej z daleka. Trochę temu wszystkiemu winien był mój mąż, który jakoś nigdy nie miał specjalnych więzi ze swoimi rodzicami a do moich lgnął jakoś tak od samego początku.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
|