|
po 30-tce niezwykła strona niezwykłych użytkowników
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Anka serce żółto-czerwone
Dołączył: 18 Lis 2005 Posty: 13358 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 257 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Scyzorykowo :D
|
Wysłany: Sob 1:01, 30 Gru 2006 Temat postu: Kolęda |
|
|
Jak to jest - wpuszczac czy raczej nie ??? Płacic - oficjalnie - czy datek w kpertkę ????
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
animavilis Gość
|
Wysłany: Sob 9:33, 30 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Nie wpuszczam, nie daję, nie irytuję się. |
|
Powrót do góry |
|
|
Kasztanka Gość
|
Wysłany: Sob 9:39, 30 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Aha - czyli nie jestes tez wyczytywana w kazda niedziele na wszystkich mszach z imienia i nazwiska. Dobrze takim, co ich ekskomunika nie dotyczy.
A jak by dotyczyla, to co? |
|
Powrót do góry |
|
|
animavilis Gość
|
Wysłany: Sob 9:48, 30 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Normalnie mnie deprymuje ta stopka.
Co by człowiek nie napisał, to jest na cenzurowanym
Do kościoła chadzam z rzadka, raczej w celu turystycznym.
Czyli co - wyczytują jak dajesz czy jak nie przyjmujesz? |
|
Powrót do góry |
|
|
Kasztanka Gość
|
Wysłany: Sob 10:02, 30 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
animavilis napisał: | Czyli co - wyczytują jak dajesz czy jak nie przyjmujesz? |
Od momentu, gdy wyrzucilam po prostu z chalupy koledujacego ksiedza (odpowiadalam mu naiwnie zgodnie z prawda, i sie zaczelo ), nie przyjmuje zadnych dobrych rad. Niech se czyta - ostatecznie sie czegos przez te kilka lat w seminarium w koncu nauczyl, prawda?
Tu gdzie obecnie mieszkam jest sie wyczytywanym za brak ofiary za caloroczny trud kaplanski.
Nieprzyjecie nie jest w ogole brane pod uwage, a proboszcz nazywa sie .... Henryk Jankowski. |
|
Powrót do góry |
|
|
animavilis Gość
|
Wysłany: Sob 10:10, 30 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Kasztanka napisał: | (odpowiadalam mu naiwnie zgodnie z prawda, i sie zaczelo ) |
Znam to skądś...
Się kiedyś nieopatrznie przyznałam, że nie bywam regularnie w kościele |
|
Powrót do góry |
|
|
stara_reklama Gość
|
Wysłany: Sob 10:23, 30 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
...
Ostatnio zmieniony przez stara_reklama dnia Pon 8:50, 31 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
|
bobro gryźliwy behemot
Dołączył: 15 Paź 2006 Posty: 20179 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: z boku trochę Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 11:31, 30 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
animavilis napisał: | Się kiedyś nieopatrznie przyznałam, że nie bywam regularnie w kościele |
właśnie zastanawiam się, czy w tym roku wpuścić x., bo na pewno będzie pytał, czy z młodą chodzimy do kościoła, a my nie chodzimy, bo młoda cały czas chce biegać i tańczyć podczas mszy... przynajmniej tak było 3 lata temu...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Aproxymat Para X to my
Dołączył: 26 Sie 2005 Posty: 33795 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1537 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: zewsząd Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 11:38, 30 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Nawet nie wiem, kiedy te kolędy wypadają, nie byłem nigdy w kościele, który znajduje się opodal miejsca mojego zamieszkania, odkąd się tu przeprowadziłem czyli ponad 10 lat temu.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
jupiter Gość
|
Wysłany: Sob 12:05, 30 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Kasztanka napisał: | animavilis napisał: | Czyli co - wyczytują jak dajesz czy jak nie przyjmujesz? |
Od momentu, gdy wyrzucilam po prostu z chalupy koledujacego ksiedza (odpowiadalam mu naiwnie zgodnie z prawda, i sie zaczelo ), nie przyjmuje zadnych dobrych rad. Niech se czyta - ostatecznie sie czegos przez te kilka lat w seminarium w koncu nauczyl, prawda?
Tu gdzie obecnie mieszkam jest sie wyczytywanym za brak ofiary za caloroczny trud kaplanski.
Nieprzyjecie nie jest w ogole brane pod uwage, a proboszcz nazywa sie .... Henryk Jankowski. |
Ty też go wypisałaś z imienia i nazwiska. Znaczy się remis jest. |
|
Powrót do góry |
|
|
malenstwo oprawca moreli
Dołączył: 25 Gru 2006 Posty: 377 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 14:27, 30 Gru 2006 Temat postu: Re: Kolęda |
|
|
Anka napisał: | Jak to jest - wpuszczac czy raczej nie ??? Płacic - oficjalnie - czy datek w kpertkę ???? |
Mieszkam na swoim juz dw lata i jakos na razie nie bylo mi po drodze tzn nie bylo mnie akurat w tych dniach kiedy byla kolęda. Czasem jest tak ze ludzie wpuszczają bo .... dziecko idzie za rok do komunii, bo dziecko trzeba bedzie ochrzcic i co wtedy ksiadz powie ze nie przyjmowało się wizyty duszpasterskiej? Moi znajomi nie przyjmują a jak jest potrzeba to zapraszają i wtedy mówią że przez ostatnie lata nie przyjmowali bo wynajmowali mieszkanie, bo wyjechali za granice i dopiero wrócili.
Datek najlepiej w kopertę tak sie u nas przyjeło, ksiądz nie zagląda w kopertę więc unika się jakichkolwiek komentarzy co do wysokości sumy. Czasem tylko zapytają czy napewno możemy sobie pozwolic na taki wydatek A że przyjęło się oficjalne zbieranie datków na kościół, parafię, naprawę dachu i inne niecierpiące wydatki w parafii (u nas chodzą ludzie z listą i zbierają) to już inna sprawa. Wtedy mówie ze jak będę chciała dać na kościół to dam na tacę.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
defendo głos z fontanny
Dołączył: 23 Gru 2006 Posty: 141 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: spod Wrocławia
|
Wysłany: Sob 15:21, 30 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
animavilis napisał: | Nie wpuszczam, nie daję, nie irytuję się. | Robię tak samo ,mam w nosie ostracyzm
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
defendo głos z fontanny
Dołączył: 23 Gru 2006 Posty: 141 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: spod Wrocławia
|
Wysłany: Sob 15:33, 30 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Dla tych, co się wahają od lat nie chodzi u mnie ksiądz po kolędzie. Po drodze katechetka b.chciała, żeby mój syn został bierzmowany, on też. Wszystko załatwiła, nic ode mnie nie wymagali, jest bierzmowany. Do kościoła nie chodzi - odechciało mu się prawie zaraz po bierzmowaniu. Bez najdrobniejszej ingerencji czy cienia nawet wpływu z mojej strony. Da się. Czy czytają - nie wiem, bo nie chodzę, ale chyba nie. Jeśli to robią to jest naruszenie prywatności i sprawa dla rzecznika. Trzeba trochę powalczyć,ale da się!
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
bo ja anty-Titanick
Dołączył: 26 Sie 2005 Posty: 1672 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 121 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: okolice Śnieżycowego Jaru ;-)
|
Wysłany: Sob 21:57, 30 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
a ja chyba pierwszy raz w życiu przyjmę kolendę "bez nerw" - pogadam sobie z księdzem jak równy z równym, to w końcu tez człowiek. Nawet nie będę udawać, że znamy sie z widzenia - bo w kosciele nie byłam chyba równo rok i jak narazie nie mam po co tam chodzić. Ale patrząc sobie z boku na to co sie dzieje w moim miejscu zamieszkania i ma jakiś związek z kościołem, to raczej proboszcz jest i dobrym gospodarzem i dobrym duszpasterzem, więc pogadać mogę, a nawet wesprzeć. Dzieci pewnie dyplomatycznie wybędą z domu, bo im kosciół całkiem nie po drodze, a mąż się ucieszy, bo jemu w zyciu potrzebny. Tak więc w jednym domu, pod jednym dachem będzie sobie mógł proboszcz pogadać i z praktykującym, wierzącym chrześcijaninem i z wątpiąca, poszukującą swej drogi Boją; i szkoda że syn pewnie ucieknie, bo jeszcze by mógł podyskutować z opozycjonistą
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Anka serce żółto-czerwone
Dołączył: 18 Lis 2005 Posty: 13358 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 257 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Scyzorykowo :D
|
Wysłany: Nie 9:13, 31 Gru 2006 Temat postu: |
|
|
Kamień mi spadł z serca – myślałam że jestem odosobniona w swym heretyctwie . Wpuściłam czarnego diabła , bo jak to napisała bojka- inni domownicy mają bardziej po drodze do świętych miejsc – po co robić przykrość najbliższym . Do rączki dostał 5 złotych – a minę miał taka ładną kiedy chował ową sumę Może dałabym mu więcej – ale nie poświęcił domu , wiec …..
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Kasztanka Gość
|
Wysłany: Czw 12:15, 11 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
[link widoczny dla zalogowanych]
|
|
Powrót do góry |
|
|
Migotka optymistka uporczywa
Dołączył: 15 Paź 2006 Posty: 5744 Przeczytał: 4 tematy
Pomógł: 270 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: ze śniętego miasta Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 14:57, 11 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Hahahaha...no wiesz Aniu...ja miałam kilka lat temu taką zabawną sytuację...na wizytę duszpasterską przyszedł nasz proboszcz, kontrowersyjna postać choć muszę przyznać, że faceta czasami podziwiam...ale tylko czasami...
Przyszedł, popatrzył...siedzi baba z dwójką dzieci, chłopa nie widać, (akurat chyba wyjechany był albo nie zdążył dojechać- nie pamiętam już)
i zaczął od przesłuchania, gdzie kto pracuje, dzieci w której klasie...moja Lalka miała ze dwa lata z hakiem a Czarodziej jakieś 7 chyba...do szkoły jeszcze nie chodził, więc temat się wyczerpał...zaczął wobec tego, że jak to się źle dzieje jak się ludzie rozwodzą i jak to Panu Bogu się nie podoba...długo tak gadał, więc się w końcu wpieniłam i powiedziałam, że skoro nawet wróbel nie spadnie na ziemie bez skinienia Pana to i w rozwodach swój udział mieć musi...wstał i jak furiat wypadł z mieszkania.
Tak sobie pomyślałam, że chyba go kolejna kochanka rzuciła...ale postanowiłam sobie nie odpuścić...moja córa wprawdzie za mała, żeby zakumać o czym on tyle gadał, ale młodemu się broda trzęsła i był bliski płaczu.
Jak schodził z góry otworzyłam drzwi i bardzo głośno "poprosiłam" żeby jeszcze wszedł do mnie...nawet by chyba nie zdązył odmówić...ale wszedł...postawiłam jeszcze raz kropidło i powiedziałam, że mieszkanie niepoświęcone, dzieciom nawet po obrazku nie dał choć czekały na niego cały dzień ale kopertę to w pierwszej kolejności wziął...a jego problemy z rozpadem małżeństw mnie nic nie obchodzą...
Tak mi mieszkanie skropił, że ekipa do osuszania by się przydała...
W następnych latach gdy były kolędy najpierw pytałam, który ksiądz chodzi...nie było proboszcza aż do tego roku...gdzieś pisałam, że udało mi się powściągnąć temperament i wszyscy zadowoleni.....na topiku terapeutycznym chyba....w tym roku nastawiłam się bojowo bo miał chodzić właśnie proboszcz...ale chyba w nim stare wspomnienia ożyły bo był bardzo grzeczny...mimo, że mojego Luxusa znów akurat nie było...
może się bał, że nie będzie go miał kto obronić jak mnie wściekłe furie znów dopadną???
zawsze daję pieniążki w kopercie z napisem Kolęda- Boże Narodzenie i rok i nazwisko, u nas wszyscy tak robią...zawsze 20 złotych...
aaaaa...nigdy nie wymienia nikogo z nazwiska w kościele, chyba, że za wybitne zasługi...niektórzy się zasługują wybitnie co tydzień... a do kościoła chodzimy na zmianę z Luxusem... nie ma jak współpraca...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Delta maszynista z Melbourne
Dołączył: 10 Sty 2007 Posty: 4045 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: CK Kraków
|
Wysłany: Czw 15:11, 11 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
U mnie jest wizyta co roku, ale bez jakchś ekscesów - koperty nie daję, bo uważam, ze mają więcej niż ja.... Ale się nikt nie upomina. Sposobów w razie czego mam kilka (zapożyczonych). Moja przyjaciółka na przykład na uwagę księdza, że wypadałoby.... Zawlokła wielebnego do kuchni, otworzyła lodówkę, w której akurat miała wyłącznie światło i poprosiła go żeby się częstował.....
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Migotka optymistka uporczywa
Dołączył: 15 Paź 2006 Posty: 5744 Przeczytał: 4 tematy
Pomógł: 270 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: ze śniętego miasta Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Czw 15:35, 11 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Hehehe... Deltaaaaa.....ale Ty nie masz lodówki w kuchni...
a ...jak jest pusta lodówka to u nas się mówi, że tam mieszkają pingwiny ...
jeszcze słówko do Boberka (wybacz wielką literę )
w naszym kościele dzieci mają swoje własne msze, już nie mówię, że ksiądz ich woła na schodki przed ołtarz, ale nawet na kolana mu włażą, tacy młodzi diakoni prowadzą te akurat msze, super sprawa...dzieciaki są zachwycone. Poza tym proboszcz zakazał biegania rodzicom po kościele i usadzania dzieci spowrotem w ławkach..nieraz można zobaczyć takiego malucha jak się na czterech wspina na podest do ołtarza, u nas nie ma ambony, więc nie ma niebezpieczeństwa , że gdzieś zleci ze schodów...a powiada, że w kościele się nie zgubi...bo zwykle nie do drzwi się pchają a do tych świętości błyszczących...moja Lalka jeszcze się wiekowo łapie na takie godziny, natomiast Czarodziej też na te chodzi, bo musi przecież siostry pilnować, nie???
Zwłaszcza jak rodzice w domu się w tym czasie lenią...
jeśli nie jesteście w ogóle przeciwni kościołowi to warto Ją oswajać...jak pozna strukturę mszy i będzie wiedziała co się kiedy mówi i co robi to będzie wiedziała też kiedy można po kościele pobiegać...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Aproxymat Para X to my
Dołączył: 26 Sie 2005 Posty: 33795 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1537 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: zewsząd Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 15:45, 11 Sty 2007 Temat postu: |
|
|
Mnie zdumiało to, że po klatce mojego domu (to znaczy, budynku, w którym jest moje mieszkanie) ganiały sobie ...ministrantki. Poprzebierane częściowo za aniołki. Nawet się specjalnie księdzem nie przejmowały, dopiero potem słyszałem jak je wywołuje, żeby pójść do następnego domu.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|