Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
oldAliAs99 hektolitrowa strzykawa
Dołączył: 26 Sie 2005 Posty: 1051 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 8:59, 19 Paź 2005 Temat postu: Strugaccy |
|
|
Liczyłem, że po Lemie i Dicku, yapp będzie kontynuował, ale na razie chyba jest jeszcze trochę pogniewany, więc sam muszę się zabrać do roboty.
Takie książki, jak "Piknik na skraju drogi", "Żuk w mrowisku", "Trudno byc bogiem", "Ślimak na zboczu", "Las", to dla mnie najwieksze arcydzieła s-f. Czytaliście?
Podobno "Piknik..." był sfilmowany przez Tarkowskiego. Miał ktoś okazję obejrzeć?
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Aproxymat Para X to my
Dołączył: 26 Sie 2005 Posty: 33795 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1537 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: zewsząd Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 9:21, 19 Paź 2005 Temat postu: |
|
|
Massaraksz, właśnie sobie czytam (oczywiście nie teraz, tylko jak jestem w domu) "Przenicowany świat" i po latach odkrywam, ze jest to dalej świetnie napisana książka. "Ślimak", "Piknik" itd - własciwie to są wszystko wielkie i niesamowite rzeczy.
Oglądałem "Stalkera" Tarkowskiego - film jest ...dziwny, z taką specyficzną manierą, ale "coś" w sobie ma - nie jest ekranizacją w pełnym tego słowa znaczeniu, lecz mimo to warto go zobaczyć.
Prawdopodobnie na początku przyszłego roku (choć data jest niepewna) wejdzie na światowy rynek gra "S.T.A.L.K.E.R" - zawierająca pomysły i elementy książki i filmu, zrobiona w znakomitej oprawie graficznej i przeznaczona do grania w sieci (gracze poruszają się po ogromnej "Strefie" będącej dokładnym odwzorowaniem Czernobyla i okolic, zbierają artefakty, unikają "łysic", mogą ze sobą walczyć bądź współpracować). Kiedy rozmawiałem z oczekującymi na nią zapalonymi graczami i mówiłem, że gra jest na podstawie świetnej książki i warto tę powieść najpierw przeczytać - udało mi się kilka osób zarazić Strugackimi...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Aproxymat Para X to my
Dołączył: 26 Sie 2005 Posty: 33795 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1537 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: zewsząd Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 7:58, 20 Paź 2005 Temat postu: |
|
|
parę fotek z filmu.
główny bohater (film jest czasem monochromatyczny, czasem wielobarwny)
wewnątrz Strefy
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Aproxymat Para X to my
Dołączył: 26 Sie 2005 Posty: 33795 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1537 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: zewsząd Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 8:32, 20 Paź 2005 Temat postu: |
|
|
i jeszcze screenshoty z gry.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
UM wolframowy żarnik
Dołączył: 30 Sie 2005 Posty: 85 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: ze wsi
|
Wysłany: Pią 21:35, 21 Paź 2005 Temat postu: |
|
|
Ha!
Tak... Strugaccy to jest też to co lubię bardzo...
Że się tak górnolotnie wyrażę - ich książki współkształtowały moją wrażliwość na literaturę wogóle, a na fantastykę w szczególności.
"Piknik na skraju drogi","Las" wydane w jednej książeczce WL w serii "Stanisław Lem Pleca" zadziałały na moją młodą wyobraźnię jak drożdże na sok z winogron
Wydany później "Ślimak na zboczu" ustawił sytuacje z "Lasu" w znacznie szerszym kontekście. Nawiązując do poprzedniego porównania - wyklarował trunek. Aż dziw bierze, że wydali tą książkę w Polsce lat 80-tych (w Rosji zdaje się około 10 lat później).
"Stalker" zrobił na mnie mocne wrażenie. Może dlatego, że udało mi się go oglądnąć dopiero po paru latach od pierwszego podejścia? Oficjalnie był rozpowszechniany w kinach studyjnych i DKF-ach, ale jakimś dziwnym trafem zawsze odwoływali seanse jak się na niego wybierałem (tak pewnie ze trzy razy)
Lubię bardzo wracać do ich książek - i do radosnego socjalistyczno-naiwnego "Poniedziałek zaczyna się w sobotę" i do dekadenckich "Pory deszczów" i "Żuka w mrowisku"
Nie udało mi sie tylko nigdy dopaść książki "Fale tłumią wiatr"
Ma ktoś może dostęp do e-booka?
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Aproxymat Para X to my
Dołączył: 26 Sie 2005 Posty: 33795 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1537 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: zewsząd Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 21:58, 21 Paź 2005 Temat postu: |
|
|
Hej! Ja miałem "Fale" w dwu egzemplarzach, z dwu różnych wydań, jedną książkę mam w domu, a druga została tam gdzie kiedyś mieszkałem, ale chyba można ją bez trudu odzyskać, to mógłbym Ci wysłać .
"Fale" zamykają trylogię o Maksymie Kammererze - po "Przenicowanym świecie" i "Żuku".
A pamiętacie takie ich dziełko: "Drugi najazd Marsjan"? Strasznie mi się podobało A "Miliard lat przed końcem świata"?
"Stalkera" pierwszy raz widziałem w telewizji niemieckiej, gdzieś pod koniec lat 80-tych, zrobił na mnie kolosalne wrażenie. Polska TV wyemitowała go parę lat temu z fatalnym, chyba nieprzytomnym (albo nietrzeźwym) lektorem. Lektor zepsuł mi całą przyjemność oglądania tego filmu...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
UM wolframowy żarnik
Dołączył: 30 Sie 2005 Posty: 85 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: ze wsi
|
Wysłany: Pią 22:18, 21 Paź 2005 Temat postu: |
|
|
Aproxymat napisał: | Hej! Ja miałem "Fale" w dwu egzemplarzach, z dwu różnych wydań, jedną książkę mam w domu, a druga została tam gdzie kiedyś mieszkałem, ale chyba można ją bez trudu odzyskać, to mógłbym Ci wysłać .
|
Qrde - ty Apro jesteś jak zdrowie
"Fale" były kiedyś drukowane w odcinkach w Fantastyce, ale ponieważ brakuje mi jednego z nich, nigdy nie zabrałem się za czytanie - żeby się nie stresować.
Aproxymat napisał: | A pamiętacie takie ich dziełko: "Drugi najazd Marsjan"? Strasznie mi się podobało A "Miliard lat przed końcem świata"?
"Stalkera" pierwszy raz widziałem w telewizji niemieckiej, gdzieś pod koniec lat 80-tych, zrobił na mnie kolosalne wrażenie. Polska TV wyemitowała go parę lat temu z fatalnym, chyba nieprzytomnym (albo nietrzeźwym) lektorem. Lektor zepsuł mi całą przyjemność oglądania tego filmu... |
"Drugi najazd Marsjan" mam wydany razem z "Trudno być bogiem" (też świetne)
Motywy z "Drugiego najazdu Marsjan" były przywołane w "Wojnie światów" Szulkina
Wogóle książki braci S. są bardzo filmowe - aż się prosi, żeby je przenosić na ekran.
Podobno "T. b. b." filmowali Niemcy - z Żentarą w roli głównej (!!!!) ale nigdy nie udało mi się tego filmu oglądnąć.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Aproxymat Para X to my
Dołączył: 26 Sie 2005 Posty: 33795 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1537 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: zewsząd Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 22:22, 21 Paź 2005 Temat postu: |
|
|
No to postaram się poszukać tego drugiego egzemplarza (mój brat będzie na pewno wiedział, gdzie ta książka jest) i dam znać.
Faktycznie, "Fantastyka" to drukowała, strasznie dawno temu, to chyba były pierwsze numery?
"T.b.b." w wersji filmowej? Coś mgliście kojarzę, ale nie widziałem też tego nigdy, trzeba poszukać. Wiem też, że dawno temu był w tv film (jeszcze radziecki) na podstawie ich scenariusza, coś w klimatach "Poniedziałku), takie bajkowe bardziej, ale zupełnie nie pamiętam szczegółów, ani nawet tytułu...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
lulka Ewa chce spać
Dołączył: 29 Sie 2005 Posty: 11227 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1364 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pon 22:57, 24 Paź 2005 Temat postu: |
|
|
Wstyd się przyznać, ale z wymienionych tu książek czytałam tylko "Wojnę światów" Szulkina.
Nie pamiętam dlaczego, ale jakoś stroniłam od polskich i radzieckich pisarzy (nie dotyczy Lema). Natomiast z niewielu przeczytanych pamiętam jeszcze rewelacyjny "Limes inferior" Zajdla.
Znalazłam gdzieś w zakamarkach najwyższych półek "Daleką tęczę" Strugackich - czas więc chyba żeby przeczytać i wpisać coś z sensem na tym topiku.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Aproxymat Para X to my
Dołączył: 26 Sie 2005 Posty: 33795 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1537 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: zewsząd Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 13:55, 25 Paź 2005 Temat postu: |
|
|
"Daleka tęcza" jest chyba najbardziej socrealistyczna... Lepiej było zacząć od "Pikniku na skraju drogi" bo to klasyka absolutna, albo od "Poniedziałek zaczyna się w sobotę", też jest socrealistyczny, ale w sposób kpiarsko-zabawowy
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
lulka Ewa chce spać
Dołączył: 29 Sie 2005 Posty: 11227 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1364 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 22:05, 25 Paź 2005 Temat postu: |
|
|
Jest obca planeta, dzika materia - cokolwiek by to nie oznaczało, zerowi fizycy, z Ziemia tylko ledwie widoczną małą gwiazdką...Zapowiada się nieźle - myślę, że taki szczegół jak socrealizm nie zaszkodzi dobrej s-f.
PS Z tą "dobrą" to trochę na wyrost bo przeczytałam dopiero dwa rozdziały.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
lulka Ewa chce spać
Dołączył: 29 Sie 2005 Posty: 11227 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1364 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 13:33, 04 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Tam wyżej miało być oczywiście "nasze Słońce jest małą gwiazdką". Dobrze, że nie ma Kopera ani Alien bo by mnie "wyprowadzili na prostą" .
Skończyłam Tęczę i nawet nie zauważyłam kiedy bo okazało się, że w tym tomiku są dwie powieści Strugackich. Druga to "Próba ucieczki" (myślałam, że to drugi rozdział ).
No własnie - czekałam na te tłumaczenia czym jest fala, dzika materia i fizycy zerowi i zero się dowiedziałam. Głównym wątkiem był może nie socrealizm, a zachowania ludzi w kryzysowych sytuacjach, ich przemyślenia, kombinacje - ich "dusze".
Czy jestem zawiedziona? Nie. Nie jest to typ sf, który najbardziej lubię, ale czytam dalej.
Ta opinia jest oczywiście tylko na temat jednej, krótkiej powieści, a nie twórczości Strugackich w ogóle, bo za mało jeszcze wiem.
Poza tym dawno nie czytałam sf bo nie mogę trafić na dobrego autora, a ci "nowi" jakoś do mnie nie przemawiają. Dzięki Strugackim odkurzyłam półki ze starymi sf i okazało się, że jest jeszcze kilka nieprzeczytanych. Znalazłam też "Ślimaka na zboczu" coś Krzepkowskiego, Trepki i Andersona. Zima zapowiada się całkiem nieźle
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
lulka Ewa chce spać
Dołączył: 29 Sie 2005 Posty: 11227 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1364 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Pią 13:34, 04 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
No właśnie - a gdzie jest Koper i Alien???
Bardzo się za nimi stęskniłam.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Aproxymat Para X to my
Dołączył: 26 Sie 2005 Posty: 33795 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1537 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: zewsząd Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 8:43, 07 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Koper na razie chyba zapadł w zimowy sen, ale może się jeszcze przebudzi, zaś Alien Queen z Patagonii można pewnie przywabić wklejając jakiś fajny obrazek z alienami
Ta "Daleka Tęcza" to część jakby, może nie cyklu, ale grupy powieści związanych pewnymi wątkami, odniesieniami - cała trylogia o Maksymie Kammererze, "Trudno być bogiem", "Koniec akcji 'Arka'" pośrednio się ze sobą łączą (nazwy planet, wzmianki o niektórych drugoplanowych postaciach)... Z tym, że "Tęcza" jest chyba akurat najsłabsza...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
UM wolframowy żarnik
Dołączył: 30 Sie 2005 Posty: 85 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: ze wsi
|
Wysłany: Pon 23:59, 07 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
lulka napisał: | Znalazłam też "Ślimaka na zboczu" |
Trzeba było razczej zacząć od "Ślimaka"
To jest piękna książka. Napisana po prostu fantastycznie, a poruszająca się w obszarach ciągle, po kilkudziesięciu latach od napisania, codziennie bliskich
Jeden wątek to świat przemian (ekologicznych, technicznych, społecznych) widziany oczami "ludzi z lasu". Takich zwykłych wieśniaków z zapadłej dziury, do których docierają fragmenty informacji (tak jak w naszych realiach - nieregularnie gazety, nienajlepiej odbierające radio, czy tv z zanikającym sygnałem) i propagandowy bełkot, z których niewiele rozumieją, tworząc swój obraz świata poza wioską. Głównym bohaterem jest przybysz z "zewnątrz", który stracił pamięć w wyniku wypadku. Odbywa wędrówkę przez ten świat obserwując go bez żadnych stereotypów wynikających z przynależności do którejkolwiek ze społeczności (nie przez przypadek nosi imię Kandyd)
Drugi wątek, to trochę taki Kafkowski "Zamek" osadzony w radzieckich realiach (np. walające się po stołówce butelki po "kefirze" i facet wyciągający zaświadczenie o chorej wątrobie po pytaniu czy to nie jego butelka). Drugi bohater (niejaki Pieriec) stara się dostać do LASU zmagając się z kontrolującym dostęp do niego urzędem. Urząd jest wszechobecny i wszechmocny. Zasady jego działania są sproceduralizowane chociaż zupełnie niejasne i niezrozumiałe. Tworzą i uczestniczą w nim wszyscy z którymi się styka.
Oba wątki uzupełniają się i pozwalają naszkicować obraz całości.
Ale i tutaj nie doczekasz się Lulko wytłumaczenia wszystkiego co jest opisane. Wiele możliwych interpretacji i wyjaśnień może sobie stworzyć sam czytający - I to właśnie piękne jest
pozdrawiam UM - wielbiciel Strugackich
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
lulka Ewa chce spać
Dołączył: 29 Sie 2005 Posty: 11227 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1364 razy Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Wto 9:50, 08 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
UM napisał: |
Trzeba było razczej zacząć od "Ślimaka" |
Ja tego "Ślimaka" znalazłam później.
Nie byłam jedyną osobą w domu, która lubiła czytać książki sf i dlatego niektóre, nieprzeczytane z jakichś powodów utknęły gdzieś na wiele lat pod sufitem.
Domyślam się, że książki Strugackich są właśnie takie jak opisałeś to powyżej. Przypuszczam, że mając 15, czy tam 18 lat szukałam czegoś w rodzaju "pojazdów z napędem antygrawitacyjnym" itp. itd. Najprawdopodobniej uciekałam od wszelkich aspektów związanych (mimo wszystko) z człowieczeństwem i tym co czuli ludzie choćby budując taki pojazd.
W "Tęczy" tak się właśnie zaczęło (pojazdem antygrawitacyjnym - symbolicznie).
Mam ochotę dalej ich czytać. Trochę przekornie napisałam czego oczekiwałam - raczej książka mnie zaskoczyła.
Widać w niej rosyjską duszę przede wszystkim. Zamiast przykładów książkowych, czy tam pisarzy z "rosyjską duszą" przetoczę tu może słowa Beaty Tyszkiewicz, która mi się teraz przypomniała.
"Rosjanin w małżeństwie nie może być za długo szczęśliwy. Raz na tydzień musi zrobić żonie awanturę za to, że zdradza go z sąsiadem. Rosjanin wie, że to nieprawda, ale nie mógłby żyć gdyby po wichrach i burzach nie nastał czas ukojenia - i tak w kółko".
Myślę, że czytając "Ślimaka" będzie naprawdę pięknie .
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Aproxymat Para X to my
Dołączył: 26 Sie 2005 Posty: 33795 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1537 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: zewsząd Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Wto 10:20, 08 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
O własnie. Strugaccy są bardzo rosyjscy. I to jest w każdej książce bardzo widoczne i dlatego czyta się ich znakomicie. To oprócz pomysłów, fabuł, bohaterów jest jeszcze kawał naprawdę dobrej literatury. "Ślimak" jest tez znakomity...
A pamiętacie Kiryła Bułyczowa?
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Aproxymat Para X to my
Dołączył: 26 Sie 2005 Posty: 33795 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1537 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: zewsząd Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Czw 10:27, 17 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Próbowałem znaleźć coś o filmie "Trudno być bogiem".
To koprodukcja RFN/ZSRR/Francja z 1990 Petera Fleischmanna (reżysera m.in. słynnych "Scen myśliwskich z Dolnej Bawarii"), Don Rumatę gra rzeczywiście Edward Żentara. Ciężko o fotki (za malutkie)...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Aproxymat Para X to my
Dołączył: 26 Sie 2005 Posty: 33795 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1537 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: zewsząd Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 16:42, 30 Lis 2005 Temat postu: |
|
|
Ho ho... widzę, że na o2 też pojawiła się dyskusja o Lemie i Strugackich i nawet link do tego topiku Ciekawe jakie tam będą wnioski i konkluzje?
Tutaj [link widoczny dla zalogowanych]
Serio Ali zakładał taki temat też na o2?
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Little Butterfly lewa ręka ciemności
Dołączył: 11 Gru 2005 Posty: 56 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 15:01, 31 Gru 2005 Temat postu: |
|
|
.. czytałem kiedyś .. we wczesnej młodości jakąś powiastkę Strugackich .. jedyną jaka był w bibliotece mojego miasteczka .. bohater trafił do pewnej pokojowej utopijnej czasoprzestrzeni z wojennego wymiaru i kopiował sobie naboje w xerokopiarce ..
.. nie pamiętam .. kurka wodna .. tytułu ..
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
|