|
po 30-tce niezwykła strona niezwykłych użytkowników
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Kewa optymistyczna realistka
Dołączył: 05 Lis 2005 Posty: 24976 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1879 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: prawie Wrocław
|
Wysłany: Śro 20:18, 23 Sty 2013 Temat postu: |
|
|
nudziarz napisał: |
Kewo.. nikt nikogo nie zmusza do zawarcia umowy z Bogiem jako jedną z jej stron. I jak w kazdej umowie tak i w tej, trzeba poznać i zaakceptowac jej warunki.
Podpisując umowę z operatorem komórkowym płacisz przez okres umowy czy Ci sie to podoba , czy nie.
Tyle że tutaj umowa jest do końca życia. |
Sugerujesz, że Kościół to firma? Coś jest na rzeczy.
Takie właśnie umowy są przestarzałe, zniewalające i nieuczciwe.
Post został pochwalony 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
|
Kilo OK maszynista z Melbourne
Dołączył: 23 Maj 2009 Posty: 19237 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 494 razy Ostrzeżeń: 1/3
|
Wysłany: Śro 20:20, 23 Sty 2013 Temat postu: |
|
|
Jak KK zniewala ateistów.
Jakie biedactwa.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Formalny maszynista z Melbourne
Dołączył: 26 Sie 2005 Posty: 8251 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 534 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: 3 planeta od Słońca Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 20:22, 23 Sty 2013 Temat postu: |
|
|
nudziarz napisał: | Zapytam inaczej ..
Formalny - składałeś w wojsku przysięgę. Traktowałeś ją serio ( a jestem przekonany że tak ) czy myslałeś: oj tam.. oj.. tam.. jakby coś.. zobaczę co sie będzie działo i przejde na stronę wygrywajacego - bo przecież jakoś chcę ułożyć sobie życię.
I drugie pytanie: dlaczego człowieka łamiącego przysięgę wojskową i przechodzącego na drugą stronę powszechnie uznajemy za zdrajcę, a człowieka łamiącego przysięgę małżenską usprawiedliwiamy ??
Przeciez i jeden i drugi ponoć ma prawo ułożyć sobie zycie wedle własnego mniemania i jak napisala Kewa "
Ludzie najbardziej chcą być wierni sobie, swemu powołaniu, swojemu poczuciu wolności, swoim ambicjom. ". ?? |
Oczywiście, że składałem przysięgę bardzo konkretnemu podmiotowi jakim jest Naród, Państwo, Społeczeństwo. Oczywiście składałem ją z przekonania, a nie dlatego, że ktoś mi wmawiał, że jest czyimś przedstawicielem. To czyni istotną różnicę. Mówienie o zdrajcach, to jakby inna bajka. Jak napisałem, nie mieszajmy tu uczuć pomiędzy dwojgiem ludźmi z warunkami jakie stawiają urzędnicy pana B.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Mati Gość
|
Wysłany: Śro 20:26, 23 Sty 2013 Temat postu: |
|
|
Formalny napisał: |
Zaszarżowałaś... Zawarta jest ta umowa(!) zawsze przed urzędnikami, tyle, że inaczej ubranymi... Jedni występują w imieniu społeczeństwa - Państwa inni wobec Boga. W tym pierwszym przypadku przedstawicielstwo jest identyfikowalne, w drugim...? Warunki zatwierdzenia są te same i tak samo płatne - nie wiem, gdzie kosztowniejsze, niezależnie od ubioru urzędników.
Nie mieszajmy do urzędowych czynności tak pięknego uczucia jakim jest miłość dwojga ludzi i wola ich bycia ze sobą... |
Formalny napisał: | (...)
A serio: biorą ludzie te cywilne, biorą. Niektórzy biorą "sakramentalne ze względu na tę białą sukienkę, ze względu na presję rodziny, środowiska i td.
Potrafisz powiedzieć ile procent tych sakramentalnych jest zawieranych rzeczywiście na "sakramentalność"? |
Nie.. to byłoby za proste.
Różnica w ślubie cywilnym i kościelnym jest taka, że w czasie cywilnego ludzie nie wymawiają słów przysięgi.. Nic sobie nie obiecują, ponad to, że sobie siebie wzajemnie biorą podpisując świstek przed urzędnikiem.
Pewno, bo nie ma im za kim powtarzać owej przysięgi
czyli wygląda to jak kontrakt.. Zawsze, jak nie przypasuje można go zerwać
..ale nie wierzę, że w przypadku ślubu kościelnego chodzi tylko o kieckę..
już wejście do kościoła, przy organowej muzyce nadaje całemu wydarzeniu całkiem innego klimatu.. Atmosfera jest inna, niż w urzędzie.. cała ta otoczka, prośba o dobre życie, śpiewy w tej intencji z najbliższymi.. w sumie cudny rytuał połączenia dwojga, nadający uroczysty charakter prostej sprawie.
A przedstawicielstwo? Proste.. Nie ma takowego. Stajemy w obliczu Idei Miłości (pod postacią Boga) i której chcemy być wierni. Ksiądz jest najmniej istotny w tym wszystkim.
Dlatego taki potencjalny rozwód kościelny jest nawet bez sensu.. bo z czego się zwalniamy? z tego, co nas nie łączy? |
|
Powrót do góry |
|
|
Formalny maszynista z Melbourne
Dołączył: 26 Sie 2005 Posty: 8251 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 534 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: 3 planeta od Słońca Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 20:27, 23 Sty 2013 Temat postu: |
|
|
Kilo OK napisał: | Jak KK zniewala ateistów.
Jakie biedactwa. |
Idź spać - jak zwykle nie rozumiesz o czym tu się rozmawia.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Formalny maszynista z Melbourne
Dołączył: 26 Sie 2005 Posty: 8251 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 534 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: 3 planeta od Słońca Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 20:32, 23 Sty 2013 Temat postu: |
|
|
Dziad napisał: | Formalny napisał: |
Zaszarżowałaś... Zawarta jest ta umowa(!) zawsze przed urzędnikami, tyle, że inaczej ubranymi... Jedni występują w imieniu społeczeństwa - Państwa inni wobec Boga. W tym pierwszym przypadku przedstawicielstwo jest identyfikowalne, w drugim...? Warunki zatwierdzenia są te same i tak samo płatne - nie wiem, gdzie kosztowniejsze, niezależnie od ubioru urzędników.
Nie mieszajmy do urzędowych czynności tak pięknego uczucia jakim jest miłość dwojga ludzi i wola ich bycia ze sobą... |
Formalny napisał: | (...)
A serio: biorą ludzie te cywilne, biorą. Niektórzy biorą "sakramentalne ze względu na tę białą sukienkę, ze względu na presję rodziny, środowiska i td.
Potrafisz powiedzieć ile procent tych sakramentalnych jest zawieranych rzeczywiście na "sakramentalność"? |
Nie.. to byłoby za proste.
Różnica w ślubie cywilnym i kościelnym jest taka, że w czasie cywilnego ludzie nie wymawiają słów przysięgi.. Nic sobie nie obiecują, ponad to, że sobie siebie wzajemnie biorą podpisując świstek przed urzędnikiem.
Pewno, bo nie ma im za kim powtarzać owej przysięgi
czyli wygląda to jak kontrakt.. Zawsze, jak nie przypasuje można go zerwać
..ale nie wierzę, że w przypadku ślubu kościelnego chodzi tylko o kieckę..
już wejście do kościoła, przy organowej muzyce nadaje całemu wydarzeniu całkiem innego klimatu.. Atmosfera jest inna, niż w urzędzie.. cała ta otoczka, prośba o dobre życie, śpiewy w tej intencji z najbliższymi.. w sumie cudny rytuał połączenia dwojga, nadający uroczysty charakter prostej sprawie.
A przedstawicielstwo? Proste.. Nie ma takowego. Stajemy w obliczu Idei Miłości (pod postacią Boga) i której chcemy być wierni. Ksiądz jest najmniej istotny w tym wszystkim.
Dlatego taki potencjalny rozwód kościelny jest nawet bez sensu.. bo z czego się zwalniamy? z tego, co nas nie łączy? |
Oooops... Nie czuję się zdolny do rozmowy, gdy padają takie "argumenty". Dziękuję za dotychczasową...
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
nudziarz męska zołza
Dołączył: 23 Cze 2008 Posty: 14583 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1176 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 20:37, 23 Sty 2013 Temat postu: |
|
|
Kewa napisał: | nudziarz napisał: |
Kewo.. nikt nikogo nie zmusza do zawarcia umowy z Bogiem jako jedną z jej stron. I jak w kazdej umowie tak i w tej, trzeba poznać i zaakceptowac jej warunki.
Podpisując umowę z operatorem komórkowym płacisz przez okres umowy czy Ci sie to podoba , czy nie.
Tyle że tutaj umowa jest do końca życia. |
Sugerujesz, że Kościół to firma? Coś jest na rzeczy.
Takie właśnie umowy są przestarzałe, zniewalające i nieuczciwe. |
Kewo.. nie podoba mi się ta sztuczka psychotechniczna
Czy w moim poście padło słowo "Kościół " ?
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Kewa optymistyczna realistka
Dołączył: 05 Lis 2005 Posty: 24976 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1879 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: prawie Wrocław
|
Wysłany: Śro 20:40, 23 Sty 2013 Temat postu: |
|
|
nudziarz napisał: | Zapytam wprost.. to po cholerę brać ślub sakrametnalny ???
Bo chce się mieć piękną białą suknię i piękne wesele na 200 osób ?
Warunki sa oczywiste i znane od pokoleń.
Bierzcie ludzie śluby cywilne i sprawa z głowy. |
Powiedz to tamtej Kewie, sprzed 27 lat! Tak jak mamy prawo dojrzewać, tak mamy prawo popełniać błędy!
W umowie ślubnej w ogóle nie ma o warunkach zerwania umowy. Nikt tam nie pisze, że gdy będzie cię bił, gdy będzie zdradzał i zaniedbywał możesz rzucić go w cholerę i oczywiście w drugą stronę, gdy będzie zdradzała, poniżała, zaniedbywała dzieci. Tam jest tylko o miłości. Co jeśli strony łamią warunki umowy? Dlaczego, do licha w okresie międzywojennym tak łatwo można było unieważnić związek za pieniądze?!
Że Mati jest romantyczką, to wiedziałam, ale żeby Nudziarz był takim niepoprawnym romantykiem, to dla mnie nowość.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Kewa optymistyczna realistka
Dołączył: 05 Lis 2005 Posty: 24976 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1879 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: prawie Wrocław
|
Wysłany: Śro 20:42, 23 Sty 2013 Temat postu: |
|
|
nudziarz napisał: |
Czy w moim poście padło słowo "Kościół " ? |
Nudziarzu, ale o czym my tu właściwie? Nie o kościele?
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
nudziarz męska zołza
Dołączył: 23 Cze 2008 Posty: 14583 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1176 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 20:46, 23 Sty 2013 Temat postu: |
|
|
Kewa napisał: | nudziarz napisał: |
Warunki sa oczywiste i znane od pokoleń.
Bierzcie ludzie śluby cywilne i sprawa z głowy. |
Powiedz to tamtej Kewie, sprzed 27 lat! Tak jak mamy prawo dojrzewać, tak mamy prawo popełniać błędy!
|
Kewo.. Kewo...
Czy biorac kredyt w banku , nie realizując jego postanowień ( nie splacając go ) też to samo mówisz komornikowi ?
Skoro zasady były znane przed podjęciem decyzji , pretensje nalezy mieć do siebie. Szcególnie że istnieją "kredyty" pozwalające na zerwanie umowy.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Formalny maszynista z Melbourne
Dołączył: 26 Sie 2005 Posty: 8251 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 534 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: 3 planeta od Słońca Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Śro 20:46, 23 Sty 2013 Temat postu: |
|
|
nudziarz napisał: | Kewa napisał: | nudziarz napisał: |
Kewo.. nikt nikogo nie zmusza do zawarcia umowy z Bogiem jako jedną z jej stron. I jak w kazdej umowie tak i w tej, trzeba poznać i zaakceptowac jej warunki.
Podpisując umowę z operatorem komórkowym płacisz przez okres umowy czy Ci sie to podoba , czy nie.
Tyle że tutaj umowa jest do końca życia. |
Sugerujesz, że Kościół to firma? Coś jest na rzeczy.
Takie właśnie umowy są przestarzałe, zniewalające i nieuczciwe. |
Kewo.. nie podoba mi się ta sztuczka psychotechniczna
Czy w moim poście padło słowo "Kościół " ? |
Nie dostrzegłem w wypowiedzi Kewy sztuczki "psychotechnicznej", natomiast wiele reakcji jakie tutaj widać - z nazywaniem faktów "psychotechniką" logicznej wypowiedzi włącznie, jest oczywistym efektem skutecznego działania cynicznej socjotechniki.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Formalny dnia Śro 20:50, 23 Sty 2013, w całości zmieniany 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
|
Kewa optymistyczna realistka
Dołączył: 05 Lis 2005 Posty: 24976 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1879 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: prawie Wrocław
|
Wysłany: Śro 20:46, 23 Sty 2013 Temat postu: |
|
|
Dziad napisał: |
Formalny napisał: | (...)
A serio: biorą ludzie te cywilne, biorą. Niektórzy biorą "sakramentalne ze względu na tę białą sukienkę, ze względu na presję rodziny, środowiska i td.
Potrafisz powiedzieć ile procent tych sakramentalnych jest zawieranych rzeczywiście na "sakramentalność"? |
Nie.. to byłoby za proste.
Różnica w ślubie cywilnym i kościelnym jest taka, że w czasie cywilnego ludzie nie wymawiają słów przysięgi.. Nic sobie nie obiecują, ponad to, że sobie siebie wzajemnie biorą podpisując świstek przed urzędnikiem.
Pewno, bo nie ma im za kim powtarzać owej przysięgi
czyli wygląda to jak kontrakt.. Zawsze, jak nie przypasuje można go zerwać
..ale nie wierzę, że w przypadku ślubu kościelnego chodzi tylko o kieckę..
już wejście do kościoła, przy organowej muzyce nadaje całemu wydarzeniu całkiem innego klimatu.. |
Sama znam przynajmniej kilka takich przypadków, gdy chodziło właśnie o kieckę i klimat.
Ostatnio byłam na ślubie cywilnym i było ślicznie - uczciwie. Sama jestem jak najbardziej za takimi ślubami, ale niestety często presja rodziny jest zbyt silna, no i dla katolików to życie w grzechu, zatem muszą się z takiego życia bez ślubu kościelnego spowiadać.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Mati Gość
|
Wysłany: Śro 20:50, 23 Sty 2013 Temat postu: |
|
|
Formalny napisał: |
Oooops... Nie czuję się zdolny do rozmowy, gdy padają takie "argumenty". Dziękuję za dotychczasową... |
Przywykłam do podobnych 'niezdolności'..
Spokojnego wieczoru i dziękuje również. |
|
Powrót do góry |
|
|
Kewa optymistyczna realistka
Dołączył: 05 Lis 2005 Posty: 24976 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1879 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: prawie Wrocław
|
Wysłany: Śro 20:51, 23 Sty 2013 Temat postu: |
|
|
nudziarz napisał: |
Kewo.. Kewo...
Czy biorac kredyt w banku , nie realizując jego postanowień ( nie splacając go ) też to samo mówisz komornikowi ?
|
Gdy się ma niespełna 20 lat jest się pod silną presją rodziny. Zostałam ochrzczona bez możliwości wyrażenia zdania, potem szłam do komunii i bierzmowania, normalną koleją rzeczy był ślub kościelny, poprzedzony naukami przed malżeńskimi. To presja środowiska, w którym dorastałam. Wtedy nawet nie wiedziałam, że można inaczej.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
nudziarz męska zołza
Dołączył: 23 Cze 2008 Posty: 14583 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1176 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 20:52, 23 Sty 2013 Temat postu: |
|
|
Kewa napisał: | nudziarz napisał: |
Czy w moim poście padło słowo "Kościół " ? |
Nudziarzu, ale o czym my tu właściwie? Nie o kościele? |
Wydaje mi się, ze piszę o sakramencie małżeństwa
Związku dwojga ludzi zawartym wobec Boga. Koscił - jak pisał Formalny - jest tu tylko urzędnikiem i to nie kościół ów związek zawiera.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Kilo OK maszynista z Melbourne
Dołączył: 23 Maj 2009 Posty: 19237 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 494 razy Ostrzeżeń: 1/3
|
Wysłany: Śro 20:53, 23 Sty 2013 Temat postu: |
|
|
Kewa napisał: | Zostałam ochrzczona bez możliwości wyrażenia zdania |
Jeśli rodzice wierzący, zrobili to dobrej intencji.
Powinnaś o tym wiedzieć po kilku lekcjach religii.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Juli* sobą być i więcej nic
Dołączył: 11 Kwi 2006 Posty: 7997 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
Płeć: Kobieta
|
Wysłany: Śro 20:53, 23 Sty 2013 Temat postu: |
|
|
Taaaa i siedzieć z mężczyzną, który rok po ślubie bije dzieci i żonę, lub je molestuje, bo go kocha i ślubowała . Albo z żoną, która oszukuje, zdradza i np. popadła w macki hazardu. W imię czego ? Przysięgi ?
W dniu ślubu była miłość i zaufanie, a później wyszło szydło z worka. Ale jedna, bądź druga strona ma tak żyć i cierpieć, bo przysięgała przed Bogiem. Może On przewiduje takie rzeczy, ale człowiek ( a ksiądz też nim jest) na pewno nie. Bzdury typu ślubowałaś córko, albo każdy dźwiga swój krzyż na tej ziemi do mnie nie docierają.
Jak to mówią najedzony głodnego nie zrozumie....
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Juli* dnia Śro 20:55, 23 Sty 2013, w całości zmieniany 2 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
nudziarz męska zołza
Dołączył: 23 Cze 2008 Posty: 14583 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1176 razy Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Śro 20:54, 23 Sty 2013 Temat postu: |
|
|
Kewa napisał: |
Gdy się ma niespełna 20 lat jest się pod silną presją rodziny. Zostałam ochrzczona bez możliwości wyrażenia zdania, potem szłam do komunii i bierzmowania, normalną koleją rzeczy był ślub kościelny, poprzedzony naukami przed malżeńskimi. To presja środowiska, w którym dorastałam. Wtedy nawet nie wiedziałam, że można inaczej. |
No właśnie Kewo.
Czy biorac ów przykładowy kredyt tak samo będziesz się tlumaczyć komornikowi ?
I czy to coś da ?
A co najwazniejsze - czy będziesz miała pretensje do banku, który Ci pieniądze pozyczył, czy raczej do siebie , o własną szceniacką nieodpowiedzialność ?
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez nudziarz dnia Śro 20:56, 23 Sty 2013, w całości zmieniany 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
|
Kewa optymistyczna realistka
Dołączył: 05 Lis 2005 Posty: 24976 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1879 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: prawie Wrocław
|
Wysłany: Śro 20:58, 23 Sty 2013 Temat postu: |
|
|
Kilo OK napisał: | Kewa napisał: | Zostałam ochrzczona bez możliwości wyrażenia zdania |
Jeśli rodzice wierzący, zrobili to dobrej intencji.
Powinnaś o tym wiedzieć po kilku lekcjach religii. |
Mama wierząca, ojciec niewierzący.
Zdziwiłbyś się, ale nawet mój wychowawca z podstawówki przy okazji spotkania po latach przypomniał, że chciałam być zakonnicą. Takie są dzieci, Kilo - ufne, oddane, naiwne - dobrze, że dorastają.
Post został pochwalony 0 razy |
|
Powrót do góry |
|
|
Kewa optymistyczna realistka
Dołączył: 05 Lis 2005 Posty: 24976 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1879 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: prawie Wrocław
|
Wysłany: Śro 20:59, 23 Sty 2013 Temat postu: |
|
|
nudziarz napisał: |
No właśnie Kewo.
Czy biorac ów przykładowy kredyt tak samo będziesz się tlumaczyć komornikowi ?
I czy to coś da ?
|
Widzisz, odkąd mam zdolność kredytową nie biorę kredytów. Czyżby banki zawierały umowy z dziećmi?
Post został pochwalony 1 raz |
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|